Jak nadal nie ogarniam życia…

Pamiętacie mój wpis sprzed dwóch lat jak pisałam o tym, że nie ogarniam życia? Dzisiaj będzie podobnie, czyli o tym, jak już trochę nauczyłam się żyć, żeby nie zwariować, choć to nie koniec nauki… Po pierwsze: co zmieniło się przez ten czas? No trochę się zmieniło… Poza tym, że jestem ciut starsza, to widziałam jak…Continue reading Jak nadal nie ogarniam życia…

Lepszy Mały na Zachodzie, czy Duży na Wschodzie? Który szpital lepszy?

No i stało się… Po raz kolejny praca i wszystko co z nią związane, czyli szkolenia, dyżury i pisanie opinii sądowych, zaczęła grać w moim życiu główne skrzypce. Miało to oczywiście również odzwierciedlenie w postaci mojej aktywności na blogu, a raczej jej braku. Na szczęście wróciłam już do żywych i korzystając z wolnego weekendu oraz…Continue reading Lepszy Mały na Zachodzie, czy Duży na Wschodzie? Który szpital lepszy?

Psychiatria od kuchni, czyli opowieści z życia młodej lekarki

Wybierając psychiatrię jako speckę nie tak sobie wyobrażałam tę pracę. 3 lata temu już coś niecoś wiedziałam o chorobach psychiatrycznych. Wiedziałam, że pacjenci mogą być czasem agresywni, czy niekooperatywni, jak my to określamy. Wiedziałam, że będę mieć do czynienia z alkoholikami i uzależnionymi od narkotyków. Widziałam również, że praca z ludźmi może też być wykańczająca…Continue reading Psychiatria od kuchni, czyli opowieści z życia młodej lekarki

Kolejna przeprowadzka, czyli jak o mały włos z lekarza stałabym się pacjentką

A więc stało się! Kości zostały rzucone, a trybiki poszły w ruch. Przeprowadzamy się do Drezna. Po przeprowadzonych rozmowach w pracy, zarówno u mnie, jak i u Kamila, trzeba było opracować konkretny plan działania. Wypowiedzieliśmy również dotychczasową umowę wynajmu tak, aby wygasła z końcem grudnia, a więc za grudzień przyszło nam zapłacić dwa czynsze, jeden…Continue reading Kolejna przeprowadzka, czyli jak o mały włos z lekarza stałabym się pacjentką