Psychiatria od kuchni, czyli opowieści z życia młodej lekarki

Wybierając psychiatrię jako speckę nie tak sobie wyobrażałam tę pracę. 3 lata temu już coś niecoś wiedziałam o chorobach psychiatrycznych. Wiedziałam, że pacjenci mogą być czasem agresywni, czy niekooperatywni, jak my to określamy. Wiedziałam, że będę mieć do czynienia z alkoholikami i uzależnionymi od narkotyków. Widziałam również, że praca z ludźmi może też być wykańczająca…Continue reading Psychiatria od kuchni, czyli opowieści z życia młodej lekarki

Psychiatra na kozetce

Chociaż o psychiatrii, jako o specjalizacji myślałam już podczas studiów, ostatecznie wybrałam ją nieco przypadkowo. Nigdy nie żałowałam tej decyzji (mój etatowy korektor uważa nieco inaczej, bo średnio z psychiatrii odchodzę raz na dwa tygodnie lub po każdym cięższym dyżurze). Uważam, że jest to na tyle szeroka dziedzina medycyny, że każdy znajdzie coś dla siebie.…Continue reading Psychiatra na kozetce

Reaktywacja bloga, bo jednak czegoś brakowało…

Parę słow o tym gdzie byłam ostatni rok i reaktywacja bloga. Już bardzo długo mnie tu nie było. Właśnie w tym momencie zorientowałam się nawet, że nie umiem już pisać na polskiej klawiaturze 🙂Z zamieniło się z Y i nie chce się już odmienić, więc wychodzą śmieszne wyrazy. Dobrze, że korektą tekstów zajmuje się Kamil,…Continue reading Reaktywacja bloga, bo jednak czegoś brakowało…

Zakrzywianie rzeczywistości i czasoprzestrzeni, czyli o tym jak nie ogarniam życia…

Dziś będzie o tym, jak produktywnie organizować czas i przy tym nie zwariować… O nie, na próżno szukacie tu praktycznych porad perfekcyjnej pani domu, czy perfekcyjnego lekarza. Ten wpis, to raczej moja osobista terapia, zanim zwariuję… Otóż, czy da się dzisiaj wszystko idealnie poukładać w życiu, nie zbzikować i spać przy tym więcej, niż 2…Continue reading Zakrzywianie rzeczywistości i czasoprzestrzeni, czyli o tym jak nie ogarniam życia…