Psychiatra na kozetce

Chociaż o psychiatrii, jako o specjalizacji myślałam już podczas studiów, ostatecznie wybrałam ją nieco przypadkowo. Nigdy nie żałowałam tej decyzji (mój etatowy korektor uważa nieco inaczej, bo średnio z psychiatrii odchodzę raz na dwa tygodnie lub po każdym cięższym dyżurze). Uważam, że jest to na tyle szeroka dziedzina medycyny, że każdy znajdzie coś dla siebie.…Continue reading Psychiatra na kozetce

Przygoda z Dreznem ciąg dalszy, czyli zmiana pracy w trakcie specjalizacji.

Jak już niedługo później miałam się przekonać, następne miesiące miały być bardzo stresujące, wymagające, jak i poddające w wątpliwość słuszność dotychczas podjętych decyzji. Dwa lata stabilizacji i znowu pakujemy wszystko i ruszamy dalej. Czy tak już będzie wyglądać to zawsze? Myślałam sobie pakując po raz drugi już finezyjnie żłobione filiżanki do kawy. Podobne przemyślenia nadchodziły…Continue reading Przygoda z Dreznem ciąg dalszy, czyli zmiana pracy w trakcie specjalizacji.

Reaktywacja bloga, bo jednak czegoś brakowało…

Parę słow o tym gdzie byłam ostatni rok i reaktywacja bloga. Już bardzo długo mnie tu nie było. Właśnie w tym momencie zorientowałam się nawet, że nie umiem już pisać na polskiej klawiaturze 🙂Z zamieniło się z Y i nie chce się już odmienić, więc wychodzą śmieszne wyrazy. Dobrze, że korektą tekstów zajmuje się Kamil,…Continue reading Reaktywacja bloga, bo jednak czegoś brakowało…