Kolejna przeprowadzka, czyli jak o mały włos z lekarza stałabym się pacjentką

A więc stało się! Kości zostały rzucone, a trybiki poszły w ruch. Przeprowadzamy się do Drezna. Po przeprowadzonych rozmowach w pracy, zarówno u mnie, jak i u Kamila, trzeba było opracować konkretny plan działania. Wypowiedzieliśmy również dotychczasową umowę wynajmu tak, aby wygasła z końcem grudnia, a więc za grudzień przyszło nam zapłacić dwa czynsze, jeden…Continue reading Kolejna przeprowadzka, czyli jak o mały włos z lekarza stałabym się pacjentką

Co jeszcze spotkało mnie w ostatnim roku, czyli krótka historia nieoczekiwanej adopcji.

Muszę jeszcze w całej tej historii z wyjazdem za granicę wspomnieć o małej Monce… Ekhm, a raczej jak się poźniej okazało o małym Monku. Otóż w zeszłym roku, tuż po tym jak wróciliśmy z urlopu w Polsce, miałam w pracy jak to zwykle bywa dyżur. Już wtedy pracowałam na oddziale zamkniętym i całe popołudnia dyżurowe…Continue reading Co jeszcze spotkało mnie w ostatnim roku, czyli krótka historia nieoczekiwanej adopcji.