Kolejna przeprowadzka, czyli jak o mały włos z lekarza stałabym się pacjentką

A więc stało się! Kości zostały rzucone, a trybiki poszły w ruch. Przeprowadzamy się do Drezna. Po przeprowadzonych rozmowach w pracy, zarówno u mnie, jak i u Kamila, trzeba było opracować konkretny plan działania. Wypowiedzieliśmy również dotychczasową umowę wynajmu tak, aby wygasła z końcem grudnia, a więc za grudzień przyszło nam zapłacić dwa czynsze, jeden…Continue reading Kolejna przeprowadzka, czyli jak o mały włos z lekarza stałabym się pacjentką

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, czyli jak wynajęliśmy mieszkanie w Dreźnie. Sezon II cz. 4 ostatnia

Nie wiem kiedy moja pewność siebie i poczucie, że wszystko będzie dobrze, były na tak niskim poziomie. Chyba miało to ostatni raz miejsce podczas oczekiwania na listy osób przyjętych na studia medyczne. Wydawałoby się, że wynajęcie mieszkania, to dla dwóch dobrze zarabiających ludzi nic wielkiego. A jednak. Oboje z nas prześladowało uczucie niepewności. Cały czas…Continue reading Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, czyli jak wynajęliśmy mieszkanie w Dreźnie. Sezon II cz. 4 ostatnia

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, czyli jak wynajęliśmy mieszkanie w Dreźnie. Sezon II cz. 3

Był poniedziałkowy poranek, kiedy z ciężkimi powiekami siedząc przy wyspie kuchennej popijałam kawę zrobioną przez Kamila spieszącego się jak zwykle do pracy. Leniwie przewijałam strony polskich i niemieckich serwisów informacyjnych, kiedy to wyskoczyło powiadomienie o nowych wiadomościach e-mail. Wśród kilkudziesięciu reklam, które nieustannie jak bumerang wracają po skasowaniu na moją skrzynkę pocztową, była wiadomość od…Continue reading Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, czyli jak wynajęliśmy mieszkanie w Dreźnie. Sezon II cz. 3

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, czyli jak wynajęliśmy mieszkanie w Dreźnie. Sezon II cz. 2

Poprzednio krótko opisałam, jak wygląda niemiecki rynek mieszkaniowy i z czym przyjdzie nam najpewniej się zmierzyć podczas poszukiwań nowych czterech kątów. A teraz o tym, jak wyglądała u nas, jak się później okazało, desperacka próba znalezienia mieszkania w Dreźnie. Na początku oboje podeszliśmy do tematu z optymizmem, jednomyślnie zakładając większe miasto, to więcej ofert różnorodnych…Continue reading Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, czyli jak wynajęliśmy mieszkanie w Dreźnie. Sezon II cz. 2

Przygoda z Dreznem, ciąg dalszy mojej historii

Zdecydowałam się pojechać na tę rozmowę. Co miałam w końcu do stracenia. Chciałam się przekonać, co mają do zaoferowania, jak wygląda inny szpital i praca na psychiatrii w innym miejscu. Jeszcze nic nie było pewne, a ja byłam w o tyle dobrej sytuacji, że mogłam zostać w swoim szpitalu i odczekać, aż Kamil skończy kurs…Continue reading Przygoda z Dreznem, ciąg dalszy mojej historii

Reaktywacja bloga, bo jednak czegoś brakowało…

Parę słow o tym gdzie byłam ostatni rok i reaktywacja bloga. Już bardzo długo mnie tu nie było. Właśnie w tym momencie zorientowałam się nawet, że nie umiem już pisać na polskiej klawiaturze 🙂Z zamieniło się z Y i nie chce się już odmienić, więc wychodzą śmieszne wyrazy. Dobrze, że korektą tekstów zajmuje się Kamil,…Continue reading Reaktywacja bloga, bo jednak czegoś brakowało…